Aktualności

06.01.2018r.
Wciąż żyję.
Szok. Ta, wiem.
Oxymora
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 kwietnia 2020

W - Konfetti

Moje myśli – tylko skrawki
rozsypane, pomieszane,
wnet odlecą przy wydechu.
Gdzieś pognają,
może wrócą,
może
w błocie wylądują.

Nie mam dużej czystej kartki,
by cokolwiek tam zapisać.
Długich zdań nie umiem złożyć,
w dłuższy tekst to wszystko ubrać.

Umiem tylko
małe kulki
zgniatać.
Nimi
w ludzi sobie rzucać.

środa, 18 kwietnia 2018

W - Słoneczny Kaj

gdzieś w odległej galaktyce
eksplodowała gwiazda
cztery miesiące
– milenia, minuty –
jakiś czas temu
stworzyła
mały wielki Kosmos

jakiś czas temu
wpadł mi do oka gwiezdny pył – od tamtej pory
świat widzę piękniejszy
(18 kwietnia 2018, około 7 rano w pociągu do Warszawy)

sobota, 24 lutego 2018

W - Tik tak.

Tik.
Tak.
Tiktak. Tik tak. Tik-tak. Tik. —
— Zegar tyka nierówno.

Wskazówki kręcą piruety
w swoim tańcu odwiecznym
nierozstrzygniętym.
Minuta goni godzinę,
a gdy się spotkają
to tylko na sześćdziesiąt sekund.

Ale w tych sześćdziesięciu sekundach
cała wieczność,
w nich
dzień, noc, rok, miesiąc,
cała wędrówka słońca po nieboskłonie.

Sześćdziesiąt sekund
niczym sześćdziesiąt stopni pokonanych
przez gwiazdę zagubioną,
gdy księżyc zaszedł.

Krzywo, błędnie, nierówno
zegar tyka, ale jakoś nie —
— Tak.

~*~
Ten wiersz napisałam 1 lutego, ale wstrzymałam się z publikowaniem go. Może nie wygląda, ale jest bardzo osobisty, do zrozumienia tylko przez jedną osobę poza mną. Ostatecznie jednak postanowiłam, że chcę go mieć też tutaj - łatwiej będzie do niego wrócić.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

W - Otrzeć łzy

Hej...
Czemu płaczesz?

Chcę zapytać, ale
nie umiem pocieszać.
Może usiądę obok i pobędę
milcząco.

Przytulę cię i łzy otrę
rękawem.
Tylko proszę, nie każ mi
dobierać słów.
~*~
Uh, także, no, tego...
Hej, nadal żyję!
Od dawna nie udało mi się napisać żadnej miniaturki i to boli jak dziura po wyrwanym zębie. Przychodziło do mnie pojedyncze pomysły, ale w żaden sposób nie udało mi się ich rozwinąć, więc wciąż tkwię w takim impasie. Ostatnio zastanawiałam się, czy nie spróbować ze zmianą gatunku/tematyki - kiedyś w gimnazjum dostałam ciekawy temat na wypracowanie i w sumie mogłabym to rozwinąć, więc zobaczymy.
I tak jak już napisałam w Aktualnościach - anulowałam opcję powiadamiania, bo raczej nie ma to sensu.

poniedziałek, 23 lutego 2015

W - Pomysły

W większości, pomysły są bardzo nieśmiałe.
Najpierw siedzą cichutko na obrzeżach świadomości
I czekają, aż wpuszczę je dalej.

Albo zakradają się do mnie na paluszkach
W nocy, gdy już światło zgaszone,
A ja nie mam siły, żeby je chwytać.

Rozwijają się też pomału
Wolno, niepewnie, jakby bały się,
Że je odrzucę.

Niektóre z czasem nabierają odwagi
Nachodzą mnie ciągle i mówią coraz głośniej,
Aż pochłaniają mnie bez reszty.


W większości, pomysły są bardzo nieśmiałe
I choć ciężko je znaleźć, gdy chowają się po kątach,
To warto szukać.

~*~
Ostatnio w ogóle nie mam weny na dłuższe teksty ani prozę. No i głupio mi, że tak rzadko coś tu dodaję, więc, gdy wczoraj o pierwszej w nocy ten pomysł do mnie przyszedł, przezwyciężyłam siłę bezwładności łóżka i to zapisałam xD

wtorek, 25 czerwca 2013

Zbiór wierszy kilku

Na początek coś, co powstało całkiem dawno, bo jakoś w lutym 2011, ale stwierdziłam, że nawet mi się podoba i jest niezły na rozpoczęcie tego improwizowanego "tomiku" xD

Wierszokletka

Zamęczam się, myślę, na głowie staję,
ale to nic nie daje.
Napisać wiersz nie jest tak łatwo -
- trzeba mieć pomysł i ubrać go w słowa.
A ja chcę coś napisać,
naprawdę.

~*~
Ten tutaj został trochę przerobiony, natomiast jego oryginał powstał jeszcze przed Wierszokletką.

Zakaz płakania

W tym świecie nie wolno płakać,
W tym świecie nie wolno się smucić,
Bo wszyscy zaraz cię pocieszają.

Wystarczy, że łzę uronię
I zaraz się wszyscy zlatują.
Mówią: "Stop! Tu jest zakaz płakania!"
I wlepiają mi mandat na uśmiech.

Ale ja muszę się trochę posmucić.
Ja chcę trochę popłakać!
Muszę zaszyć się w kącie,
W którym płaczę,
Nad tym światem, gdzie nie wolno płakać.

~*~
Ten wiersz jest opisany datą 10 marca 2011r. Wiem, że zainspirował mnie do niego pewien blog, ale który to już niestety nie pamiętam xD

XXX

Myślę, dumam, rozważam...
Co zrobić?
Jak postąpić?
Rozum się wysila,
ale w głowie tylko harmider myśli,
z których każda mówi inaczej.
Której posłuchać...?

Żadnej.
Nie myśleć,
poczuć.

~*~
Ostatnie dwa wiersze są najnowsze. Ten powstał dzisiaj ok. godziny 12 w nocy i spisany jak najszybciej.

Noc

Szum drzew, chłodny wiatr i świeże powietrze,
czego chcieć więcej?

Ciemne niebo jest okryte chmurami,
lecz zza czarnej zasłony przebija iskierka.
Jedna gwiazda
walczy o przetrwanie, chociaż nawet
Księżyca nie widać.
Osłabiona migocze,
pojawia się i znika.

Tymczasem pomarańczowe światło latarni
jakby drwi sobie z jej wysiłków,
rozjaśniając bez problemów mrok ulicy,
na której i tak nikogo nie ma.

Są tylko drzewa i wiatr
i dziewczyna siedząca w oknie.
Patrzy na świat zza siatki na owady
i marzy o nocy pod gołym niebem.

Wydawałoby się,
że czas stoi w miejscu,
że niczego innego nie ma na Ziemi,
jedynie szum drzew, chłodny wiatr i świeże powietrze.

I tylko w oddali
pędzą samochody.

~*~
Pomysł na ten zrodził się dosłownie chwilę po napisaniu Nocy. Niestety, leżałam już w łóżku i za nic nie miałam siły go spisać. Na szczęście dzisiaj nadal go pamiętałam i zapisałam zaraz po powrocie ze szkoły :D

Pytania egzystencjalne

Powiedz mi,
czy wierzysz...
w to, że Słowo ciałem się stało?
w te wszystkie cuda niestworzone?
w życie po śmierci?
w lepsze jutro?
w dobrych ludzi?
w bezinteresowność?
we wszystkie szczytne ideały?
w naukę?

A w siebie
czy wierzysz?

piątek, 25 maja 2012

W - Potok słów

potok słów
spisany czarno na białym
emocje
i łzy
i śmiech
i nadzieja
jak słońce wschodzące
w duchu goszcząca
i przeżywasz to wszystko
jakbyś ty sam tam był
boś przygód łaknący
i uczuć
i to wszystko się
w tobie zapisuje
swoje piętno zostawia

potok słów został spisany
czarno na białym
by móc powracać
do fragmentów ukochanych

W - Co to miłość?

Czym dla mnie jest miłość?
Kwitnącym kwiatem, uśmiechem,
ale też
bólem i cierpieniem.
Jest oddechem, biciem serca drugiej osoby.
Jest patrzeniem sobie w oczy, niepotrzebą mówienia.
Jest nieprzespanymi nocami i marzeniami.
Czym dla mnie jest miłość?
Nie wiem, bo tylko o niej czytałam.
Czym dla mnie jest miłość?
Nie wiem, bo nigdy nie kochałam.

W - Przyjaźń

Z dedykacją dla P.T., bo, mimo wszystko, tęsknię za tamtymi czasami
~*~
O świecie,
czemuś tak skomplikowany?
Przyjaźń miała trwać wieki.
A ile trwała?
Początek - piękny.
Była mi powierniczką.
Ja byłam jej.
Byłyśmy równe.
Och, ile to wspólnych chwil było!
Chwil pięknych, wyjątkowych.
A teraz?
Coś się zepsuło.
Zmieniłam się.
Ona też.
Tego już nie ma.
Skończyło się.
Nawet nie wiem kiedy.